Muszę wyrzucić to z siebie. W każde lato słyszę od klientów - nie chcę się położyć, będę się pocić. To błąd. Regeneracja zaczyna się od zaplanowania, ile godzin faktycznie śpicie, a nie od wymówek. Jeśli domowe ciepło wam nie pozwala, to nie jest wymówka do przeskakiwania regeneracji. Był ktoś w podobnej sytuacji i znalazł rozwiązanie bez klimatyzacji?
Regeneracja a sen bez środków - jak to robicie w upale? |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


