Od jakiegoś czasu zauważyłam, że im więcej szukam o diecie i nawykach, tym bardziej się gubię. Co druga strona mówi coś innego, na instagramie influencerzy się wykluczają, a w newsach co tydzień jakieś nowe "przełomowe odkrycie". Trochę się od tego męczę.
U mnie zadziałało odsianie wszystkiego co nie ma autora albo jasnego źrodła. Zaczęłam patrzeć na profile lekarzy i dietetyków klinicznych, którzy odsyłają do konkretnych badań — nawet jeśli ich nie czytam, sam fakt że link tam jest, robi różnicę. Dwa sprawdzone u mnie miejsca to NCBI (jak wpadnę na temat) i blogi prowadzone przez praktykujących lekarzy, nie celebrytów medycznych.
A Wy jak filtrujecie? Macie jakieś konkretne strony, kanały albo newslettery do których wracacie? Ciekawi mnie zwłaszcza co robicie kiedy temat jest dla Was nowy i nie wiecie nawet jakie pytania zadać.
U mnie zadziałało odsianie wszystkiego co nie ma autora albo jasnego źrodła. Zaczęłam patrzeć na profile lekarzy i dietetyków klinicznych, którzy odsyłają do konkretnych badań — nawet jeśli ich nie czytam, sam fakt że link tam jest, robi różnicę. Dwa sprawdzone u mnie miejsca to NCBI (jak wpadnę na temat) i blogi prowadzone przez praktykujących lekarzy, nie celebrytów medycznych.
A Wy jak filtrujecie? Macie jakieś konkretne strony, kanały albo newslettery do których wracacie? Ciekawi mnie zwłaszcza co robicie kiedy temat jest dla Was nowy i nie wiecie nawet jakie pytania zadać.


