Letnie miesiące to sezon bolów plecow u nas - wszyscy pracują z domu i co drugi siedzi na krzesle z kuchni. Rozumiem pokusę, żeby w upale pracować lądując na kanapie albo na balkonie. Ale to właśnie wtedy robisz sobie krzywdę. Ergonomia nie jest luksusem. Co by was zmotywowało do inwestycji w biurko?
Pracujesz z domu? Twoje biurko mogłoby się zmienić tym latem |
|
No dobra ale jak ja siedze na kanapie z lapkiem to malo tego, wiec sie wysmialismy ile mnie bolalo xd ale powazniej to masz racje, siedze do smierci i czasem cos strzyka w karku, wiec chyba jednak biurko to nie jest zly pomysl tutaj
Zgadzam się całkowicie. Gdy sama miałam bóle, pierwsze pytanie od fizjoterapeuty było zawsze 'gdzie pracujesz i jak siedzisz'. To fundament wszystkiego. Biomechanika nie zmienia się latem.
A czy te droższe ergonomiczne krzesła rzeczywiście działają czy to marketing? Dla programisty siedziałbym tam 10h dziennie - czy to rzeczywiście zmienia coś w bólach czy to studnia bez dna?
Sama sie przyznalam w zeszlym tygodniu na sile ze siedze jak zlamana xd ale serio, od kiedy kupilam pulpit z regulacja wysokosci, siedze normalnie. Twoja rada mi pomogla
Ale wiesz, są osoby które mają po prostu kręgosłup odporny na złe siedzenie. Ja potrzebuję tego biurka, ale moja siostra pracuje z kanapy i nigdy jej nic nie boli.
No to sie wyjasnilo
Haha, dokładnie! Po miesiącu siedzenia gdzie się popadło zmienia się postawa całkowicie. Biurko to nie luksus, to inwestycja w przyszłość. Sama nie mogę się doczekać nowego krzesła.
Olgo, słusznie mówisz. W mojej praktyce pacjenci z chronicznymi bólami pleców mają zawsze tę samą historię - złe biurko. To pierwszy punkt diagnozy. Rozwijam na ten temat w edukacji pacjentów.
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


