Forum społeczności SzczytZdrowia
Strona główna
Forum SzczytZdrowia Zdrowie i środowisko Filtrowanie wody z kranu — dzbanek, osmoza czy zostawić jak jest

Filtrowanie wody z kranu — dzbanek, osmoza czy zostawić jak jest

RE: Filtrowanie wody z kranu — dzbanek, osmoza czy zostawić jak jest

#1
Z perspektywy zawodowej (ochrona środowiska, woda i ścieki) chciałabym uporządkować temat. Spotykam się ciągle z mitami zarówno typu "woda z kranu w Polsce jest super, nic nie filtrować" jak i "trzeba osmozę bo wszędzie metale ciężkie". Prawda jest po środku.

W większości polskich miast woda z wodociągu spełnia normy (chlor, twardość, metale, mikrobiologia). Ale w przewodach od stacji uzdatniania do Twojego kranu — szczególnie w starych instalacjach z lat 60-80 — może dochodzić do wymywania ołowiu z lutów, miedzi, oraz osadzania starych mineralizacji. Dzbanek z węglem aktywnym (Brita itp.) usuwa chlor, część metali, smak. RO (osmoza odwrócona) usuwa praktycznie wszystko, ale też pożyteczne minerały — niektóre filtry RO mają mineralizator powrotny.

Moja rekomendacja: dzbanek + raz na 2-3 lata badanie wody (300-500 zł, niezależne lab). Osmoza tylko jeśli badanie pokaże konkretne problemy lub mieszkasz w starym budownictwie. Co u Was? Macie wyniki badań własnej wody?
Odpowiedz

RE: Filtrowanie wody z kranu — dzbanek, osmoza czy zostawić jak jest

#2
Aleksandra dziękuję za perspektywę zawodową. U mnie blok z lat 70-tych w Warszawie, wymieniono pion 3 lata temu na PEX. Wcześniej miałam dzbanek bo woda smakowała metalicznie, po wymianie pionu — przestało. Robię badanie raz na 2-3 lata, ostatnio wszystkie parametry w normie. Nie inwestowałam w osmozę. Co istotne — dzbanek wymagam wkład co 4 tygodnie, inaczej namnaża się w nim flora bakteryjna i robi się gorsza woda niż z kranu.
Odpowiedz

RE: Filtrowanie wody z kranu — dzbanek, osmoza czy zostawić jak jest

#3
U mnie dzbanek od kiedy pamiętam, ale przyznam że zaczęłam się zastanawiać nad eko aspektem — wkłady plastikowe z węglem aktywnym idą do śmieci co miesiąc, w 2 osobowej rodzinie 24 rocznie. Czytałam o filtrach na kran wymiennych z większym żywotem (6-12 mies) — ktoś używa? Skłania mnie do zmiany bardziej kwestia mniej śmieci niż jakości samej wody.
Odpowiedz

RE: Filtrowanie wody z kranu — dzbanek, osmoza czy zostawić jak jest

#4
Basiu — filtry mocowane na kran (typu Aquaphor, Geyser) są realną opcją. Wkłady żywiczne 6-12 mies., węgielne 4-6 mies., kosztują 30-60 zł sztuka. Z punktu widzenia odpadu lepsze niż dzbankowe Brity. Drobny minus — przepływ wolniejszy niż czysty kran. Niektóre modele mają by-pass na chwilowe szybkie napełnianie. Polecam raczej te niż osmozę dla większości mieszkań.
Odpowiedz

RE: Filtrowanie wody z kranu — dzbanek, osmoza czy zostawić jak jest

#5
Mam osmozę pod zlewem od 4 lat (Aquaphor Morion). Koszt 1100 zł + 250 zł rocznie wkłady. Decyzja była po badaniu wody — w bloku 1965 r. wyszło mi 0.012 mg/l ołowiu (norma 0.010), na granicy. Po remoncie pionu 2 lata później prawdopodobnie spadło, ale osmozy nie zamierzam wyrzucać. Smak wody niezgorszy niż butelkowana, oszczędność 200-300 zł rocznie na wodzie ze sklepu. Mineralizator dorzuciłem za 80 zł.
Odpowiedz

RE: Filtrowanie wody z kranu — dzbanek, osmoza czy zostawić jak jest

#6
odswieze bo w koncu zrobilismy badanie wody jak pani aleksandra radzila. wyszlo ze twardosc wysoka ale metale w normie, blok z lat 90 wiec pion nowszy. zrezygnowalismy z osmozy, kupilismy zwykly dzbanek glownie na smak i kamien. dziekuje za rady sprzed kilku miesiecy, oszczedzilismy na niepotrzebnym sprzecie. pamietam tylko zeby wklad wymieniac co miesiac
Odpowiedz

RE: Filtrowanie wody z kranu — dzbanek, osmoza czy zostawić jak jest

#7
Cieszę się że badanie pomogło podjąć decyzję na podstawie danych a nie strachu. Przy wysokiej twardości i metalach w normie dzbanek to rozsądny wybór, głównie dla komfortu i mniej kamienia w czajniku. Pamiętajcie tylko o regularnej wymianie wkładu, przeterminowany potrafi pogorszyć jakość zamiast poprawić, bo staje się siedliskiem bakterii. Twardość sama w sobie nie jest szkodliwa dla zdrowia, to bardziej kwestia sprzętu i smaku.
Odpowiedz